CZY TWOJE DZIECKO MOŻE POLUBIĆ SZCZOTKOWANIE ZĘBÓW?

Uwaga, uwaga, to najprawdziwszy test na… dziecku!!!

Ale oczywiście od razu spieszę donieść, że test bezpieczny, połączony z zabawą i – co chyba najważniejsze – połączony z nauką.
Jeśli macie dzieci to wiecie jak trudno nauczyć je podstaw higieny. Mycie rąk, buzi, uszu, to prawdziwe męki. Ale na szczycie tej hierarchii zawsze i niezmiennie będzie stało to najgorsze – MYCIE ZĘBÓW.

W przypadku moich synów, Miłosza (7 lat) i Mikołaja (9lat) nie chodzi o brak świadomości takiej potrzeby. Chłopcy wiedzą od zawsze, że w buzi mogą zamieszkać „robaczki”, czym jest próchnica, wiedzą też, że brak mycia  zębów to również nieświeży oddech itd. Myć trzeba, to jasne. Nie da się jednak pokonać niechęci i nudy jaka temu towarzyszy. Dwie pełne minuty wypełnione niczym szczególnym. Obojętnie czy to tradycyjna szczoteczka (przy niej dodatkowo trzeba się namachać ręką), czy szczoteczka elektryczna to i tak jest nuda. I tyle.

Zaczynamy zabawę
Do testu szczoteczki sonicznej Philips Sonicare zgłosił się (na ochotnika) Miłosz. Młody, wymagający człowiek, który z techniką jest za pan brat. Właściwie wie więcej o technice niż ktokolwiek inny z naszej rodziny (no, może tylko jego starszy brat może z nim konkurować). Dlaczego o tym akurat piszę? Bo na pudełku szczoteczki uwagę przykuwa informacja o aplikacji mobilnej i możliwości skonfigurowania szczoteczki z tabletem lub smartfonem. Uwierzycie?! Ale to za chwilę.

Szczoteczka Sonicare Philipsa jest przeznaczona dla dzieci w wieku 3+. Generalnie jest tak, że wszystkie szczoteczki elektryczne mają takie zastrzeżenie, więc tu zaskoczenia nie ma. Większość dentystów zaleca szczoteczkę elektryczną zamiast tradycyjnej, jest tu całe mnóstwo plusów, o tym pisać nie ma sensu. To wiemy. Jak jednak sprawić, aby nudne (o czym pisałam powyżej) szczotkowanie stało się fajną zabawą? Tu odpowiedź mamy już po otwarciu pudełka ze szczoteczką Sonicare.

Zabawa zaczyna się już na etapie personalizacji szczoteczki. Dziecko może wybrać spośród kilku wzorów obudowy. W zestawie są dostępne naklejki z kolorowymi grafikami, co najważniejsze, wzory są uniwersalne, spodobają się zarówno chłopcom jak i dziewczynkom. Z pomocą rodzica wygrana naklejka szybko trafia na obudowę. Ten etap mamy za sobą. Prosta instrukcja wyjaśnia też o co chodzi z aplikacją.

Jeszcze rzut oka na szczoteczkę. Oprócz włącznika mamy tu przyciski regulujące czas pracy szczoteczki (młodsze dzieci myją szczotkując na początek nieco krócej, a ten czas jest stopniowo wydłużany, większe dzieci szczotkują pełne 2 minuty).Pudełko zawiera od razu dwie wymienne końcówki – mniejszą i większą. Odpowiednio dla wieku dziecka. Czyli jeśli macie dwójkę rodzeństwa w domu, zestaw nie wymaga dokupowania dodatkowych elementów. Oczywiście po zużyciu można dokupić nowe końcówki. Na szczoteczce jest też symbol Bluetooth™. A więc czas na aplikację.
 
Apka czyli Witaj Stefan!
Aplikacja (Mówi się apka – wyjaśnia mi Miłosz) jest dostępna bezpłatnie na platformach IOS (dla urządzeń Apple) i Android (dla większości pozostałych). Jest bezpłatna. Ładuje się szybko, zajmuje mało miejsca na urządzeniu. Ważne, żeby szczoteczka przed uruchomieniem była naładowana. W zestawie jest stacja dokująca (szczoteczka jest bezprzewodowa), ale  szczoteczka po wyjęciu z opakowania jest już w jakimś stopniu naładowana i działa.

My aplikację ściągnęliśmy na IPada Mini. Od początku dziecko zostaje zaangażowane w ustawienia. Wpisuje swoje imię, poznaje śmiesznego puszystego stworka i może go nazwać. Miłosz wybiera imię… Stefan. No cóż, nie będę dyskutować w tej kwestii z synem…

Aplikacja na każdym kroku ma podpowiedzi co dalej robić. Łączymy teraz szczoteczkę z aplikacją (korzystając z Bluetooth™) i zaczyna się szczotkowanie. Na ekranie pojawia się animacja przedstawiająca środek jamy ustnej z zębami. Dziecko powtarza ruchy szczoteczki z ekranu w swojej buzi. Dzięki temu dokładnie, kawałek po kawałku (to znaczy ząb po zębie) szczotkuje zęby i ani się nie spostrzeżecie jak miną dwie minuty. W tym czasie likwidujemy kolejne pojawiające się na ekranie bakterie latające między zębami.
Na koniec czeka nagroda. Dziecko wybiera jakiś gadżet dla swojego stworka. Nasz Stefan za pierwszym razem dostaje żółty sprey, którym można zmienić kolor jego futerka. Kolejne nagrody to np. okulary, maska do nurkowania, albo zabawne uszy czy coś do zjedzenia. Można też zmieniać tło za stworkiem (zimowy pejzaż, las, wnętrze łazienki i inne).
Najciekawsze jest to, ze Stefan uczy dzieci nie tylko jak szczotkować zęby, ale też jak się zachować, gdy np po umyciu zębów ktoś częstuje czymś do zjedzenia. Stefan odmawia zjedzenia smakowitych nagród zaraz po umyciu zębów…
"Idę zagrać w zęby”
Tak pewnego wieczoru Miłosz zakomunikował fakt, że idzie do łazienki. SAM Z SIEBIE! Nagle szczotkowanie zębów stało się… konkurencją dla gier. Stało się jedną z gier! Aplikacja Philips Sonicare ma bowiem wszystkie elementy wciągającej gry: fajną grafikę, sympatycznego bohatera (dla przypomnienia, mowa o Stefanie), są nagrody, można kontrolować mycie zębów w czasie. No i każda z „growych sesji” nie trwa dłużej niż kilka minut: dwie minuty szczotkowania i kolejne kilka na wybór nagrody i zabawę z nią związaną.

 

Zabawne, że teraz Miłosz i Mikołaj kłócą się, który pierwszy idzie czyścić zęby. Na całe szczęście jedna szczoteczka umożliwia konfigurację dla rodzeństwa. Każdy ma swoją wersję aplikacji, swojego stworka (o Stefanie już wiecie, stworek Mikołaja nazywa się Popcio), każdy z chłopaków zbiera też swoje nagrody.
Szczoteczka soniczna Philips Sonicare nie jest tania. Ale jeśli dodacie do tego fakt, że równocześnie kupujecie grę, która sprawi, że wasze dziecko polubi szczotkowanie zębów i nauczy się prawidłowych nawyków,  a pewnie dzięki temu zaoszczędzicie na dentyście, to jest to inwestycja bardzo opłacalna.
Za udostępnienie szczoteczki do testu dziękuję firmie Philips.
Więcej o produktach przeczytacie na stronie: http://www.philips.pl/c-m-pe/sonicare-landing-page?&origin=|mckv|s7fGnCwoe_dc&pcrid=90023898646|plid|&trackid=

 
   
 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>